|
WSTĘP
Człowiek poprzez swoje
działanie, wytwory pracy, twórczość oraz wyobraźnię tworzy
kulturę, kształtując w ten sposób obraz samego siebie i
własnego otoczenia. Kultura jest zjawiskiem wieloaspektowym,
złożonym i zróżnicowanym. Przekazywana każdemu pokoleniu
przez tradycję, nie jest jednak powtarzana, ale pozostaje pod
znaczącym wpływem swej teraźniejszości.
Bogata tradycja kultury ogólnonarodowej
ukształtowanej na przestrzeni minionych wieków i różnych
nurtów kulturowych wyrosła z żyznej gleby kultur chłopskich,
które od XIX wieku określane są mianem kultury ludowej.
Znaczną rolę w kulturze i jej tworzeniu zajmuje religijność
ludowa, zwana też ludową pobożnością, która przejawia się
w zwyczajach, obrzędach i wierzeniach.
Zwyczaj obejmuje przyjęty w grupie sposób zachowania
się indywidualnego lub zbiorowego w określonych sytuacjach. W
przypadku nie dostosowania się człowieka do przyjętych zasad
nie budzi się sprzeciwu i negatywnych reakcji otoczenia. Według
K. Kwaśniewicz zwyczaje "są to strzeżone przez tradycję,
panujące w danym środowisku społecznym wymogi i wzory w
zakresie zachowania się, powtarzane rokrocznie w sposób celowy
bądź indywidualnie, bądź zbiorowo w związku z określonymi
dniami, świętami lub okresami świątecznymi, porami roku; w
związku z rozpoczynaniem i kończeniem pewnych co rok
wykonywanych czynności gospodarczych, z zachodzącymi po raz
pierwszy w roku w przyrodzie faktami, po raz pierwszy czynionymi
spostrzeżeniami".
Szczególną rolę w społeczności, zwłaszcza
wiejskiej, spełniał obrzęd. Traktowany jest jako
"indywidualne i zbiorowe działania podejmowane publicznie i
uroczyście bardziej z racji ich sensu pośredniego (dla
mobilizującej lub obronnej ekspresji i integracji grupy) niż
bezpośredniego (dla praktycznych rezultatów). Jest to zespół
działań ściśle przestrzegany w danej zbiorowości i
obwarowany rytuałem społeczno-prawnym i sakralnym".
Na obrzędy składają się zespoły określonych i
zachowywanych przez tradycję czynności, gestów i słów
stanowiących warstwę zewnętrzną uroczystości wierzeniowych
oraz aktów społeczno-prawnych. Ta warstwa obrzędowości
przekazywana drogą tradycji ze stosunkowo małymi zmianami
przetrwała do czasów niemal współczesnych. Na nią
nakładały się inne momenty, tworząc różnorodne i złożone
zjawisko. Z ukształtowanych obrzędów wyróżnia się dwie
grupy: rodzinne i doroczne.
Najliczniejsze i najbogatsze są obrzędy doroczne,
ponieważ dotyczą różnych przejawów życia ludzkiego. Obok
pierwiastków religijnych występują w nich zarówno praktyki
mające zapewnić powodzenie w życiu osobistym, w poczynaniach
gospodarczych, jak i przepowiednie losów ludzkich, zabiegi
sakralne mające uchronić człowieka i jego gospodarstwo od
przeciwności losu, wreszcie cały szereg praktyk, które
dotyczą tak jednostek, jak i całych społeczności.
Wierzenia warunkują praktykowanie zwyczajów i
obrzędów, gdyż domagają się uzewnętrznienia swych treści.
E. Durkheim traktuje je jako wyobrażenia, wyrażające naturę
rzeczy świętych oraz stosunki, jakie istnieją bądź między
nimi, bądź pomiędzy nimi a rzeczami świeckimi.
Na ukształtowanie się obrzędowości ludowej miały
wpływ wielorakie czynniki, które oddziaływały na zmianę
formy, funkcji i interpretacji poszczególnych obrzędów.
Zauważyć można kilka etapów rozwoju. Obok pierwiastka
chrześcijańskiego, wprowadzonego najpóźniej, bo dopiero w
końcu X wieku, obrzędy ludowe zawierają pierwiastki
wcześniejsze - przedchrześcijańskie oraz elementy religii
starożytnych: greckiej i rzymskiej. Pierwiastki religii
antycznych przeniknęły na tereny słowiańskie wraz z
chrześcijaństwem, które adoptowało je podobnie jak i
później zwyczaje pogańskie występujące na tych terenach.
Słowianie jako lud rolniczy mieli własny kalendarz obrzędowy,
w którym występowały zasadnicze typy świąt, takie jak:
wyznaczające pory roku, święta miłości i święta pamięci
zmarłych. Z chwilą przyjęcia chrześcijaństwa stare wierzenia
nie zaginęły zupełnie, lecz stały się jak gdyby tłem dla
wierzeń i obrzędowości ustanawianych przez Kościół.
Od połowy XIX wieku pojawia się kolejny etap,
którym jest nakładanie się na obrzędy o charakterze
religijno-kościelnym, świąt i zwyczajów państwowych -
laickich. Szczególne nasilenie tego procesu laicyzacji świąt
wyznaniowych obserwujemy współcześnie.
Na przestrzeni ostatnich stu lat zauważa się przede
wszystkim systematyczny zanik obrzędów. Pozostają tylko te
elementy, które są najbardziej widowiskowe. Inne, zwłaszcza
te, zawierające pierwiastek magiczny lub zabobonny nie są
akceptowane przez młode pokolenie.
Przyczyniły się do tego zapewne dwie wojny
światowe, które przyniosły ogromne spustoszenie, przemiany
społeczne, polityczne, gospodarcze i kulturalne okresu
komunizmu, a także chęć naśladowania przez młodych Polaków
kultury krajów Europy Zachodniej, odrzucając własną tradycję
ludową uważaną za przeżytek.
Przedmiotem niniejszej pracy jest prezentacja
zwyczajów, obrzędów i wierzeń okresu adwentu i Bożego
Narodzenia, które ciągle jeszcze są żywe oraz tych które
zanikają, a także tych, które uległy lub ulegają
przeobrażeniom, tworząc niekiedy zupełnie nowe formy.
Celem pracy jest opis i interpretacja obrzędowości
bożonarodzeniowej oraz próba przedstawienia jej genezy wraz z
procesem przenikania współczesnych elementów do obrzędowości
ludowej na terenie parafii Gwizdów.
Parafia Gwizdów leży w granicach gminy Leżajsk w
województwie rzeszowskim. Teren ten pod kątem powyższego
zagadnienia jest minimalnie opracowany przez etnografów. Prócz
opracowań O. Kolberga, B. Śmiałkówny, A. Karczmarzewskiego,
W. Gieruszyńskiej, J. Węglarza, J. Guta bardzo pomocne okazały
się prace folklorysty Rzeszowszczyzny F. Kotuli.
Głównym źródłem niniejszej pracy są wiadomości
uzyskane metodą etnograficznych badań terenowych, na które
złożyły się własne obserwacje oraz wywiady. Badania
przeprowadzono w terminach: 22 XII 1996 - 5 I 1997; 22 II - 8
III; 1 V - 4 V; 14 VIII - 20 VIII; 1 IX - 10 IX; 20 XII - 26 XII;
21 I - 2 II 1998 w miejscowościach: Gwizdów, Giedlarowa,
Biedaczów, Wólka Grodziska. W sumie okres badań trwał 70 dni.
Wywiadu udzieliło 65 osób, z czego 5 dwukrotnie w celu
uzupełnienia informacji. Wszystkich informatorów można
podzielić na pięć grup wiekowych: najmłodsza do 20 roku
życia liczyła 11 osób; w wieku od 20 do 40 roku życia - 7
osób; od 40 do 60 roku życia - 13 osób; najliczniejszą
grupę, liczącą 26 osób stanowili respondenci od 60 do 80 roku
życia; najstarszą zaś powyżej 80 roku życia - 8 osób.
Najmłodsza osoba miała 14 lat życia, a najstarsza 98.
W czasie prowadzonych wywiadów korzystano z taśmy
magnetofonowej głównie przy zapisie tekstów obrzędowych i
kolęd. Wywiady przeprowadzano z każdym respondentem
indywidualnie. W jednym tylko przypadku spotkano się z trzema
informatorami na raz, co miało zarówno pozytywne, jak i
negatywne strony. Czas rozmowy trwał od 1 do 2 godzin, a
niekiedy 3 godziny. Spotkania te odbywały się w bardzo miłej
atmosferze przy skromnym poczęstunku. Często przeprowadzanym
rozmowom przysłuchiwała się rodzina, zwłaszcza pokolenie
młodsze, przedstawiając przy tym zwyczaje występujące
współcześnie. Tylko nieliczne osoby odmówiły udzielenia
informacji, tłumacząc, iż w ich domach nie ma jakichś
szczególnych zwyczajów i obrzędów. W przeprowadzaniu badań
terenowych nie napotykano się na żadne większe trudności. W
trakcie wywiadu korzystano z kwestionariusza, który był ciągle
korygowany i dostosowywany do obrzędowości adwentowej i
bożonarodzeniowej charakterystycznej dla badanej parafii.
W niniejszej pracy, oprócz metody badań terenowych
zastosowano metodę analizy i krytyki piśmiennictwa, która
okazała się pomocna w głębszym i pełniejszym zrozumieniu i
określeniu genezy, podstaw i początków obrzędowości ludowej
związanej z omawianym okresem liturgicznym.
Parafia Gwizdów leży przy drodze z Łańcuta do
Leżajska. Należą do niej takie miejscowości jak: Gwizdów z
przysiółkiem Gwizdów Podlas, część Wólki Grodziskiej (tzw.
Pasieki), Biedaczów z przysiółkiem Podkudłacz (Zagranicze)
oraz część Giedlarowej Górnej. Miejscowości te są
położone na południowo-wschodnim skraju Puszczy
Sandomierskiej, graniczą z Płaskowyżem Kolbuszowskim i pod
względem geologicznym zaliczane są do Kotliny Sandomierskiej.
Przepływają tu dwie małe rzeczki: Błotna i Kudłacz. Teren
prawie równinny, w jednej czwartej pokryty lasami, bez
możliwości łatwego odpływu wody, stąd wiele mokradeł.
Najczęściej występujące na tym terenie gleby są piaszczyste
i stanowią pozostałość działania ostatniego lodowca, są
nieurodzajne, zaliczane do IV i V klasy bonitacyjnej. Klimat nie
różni się zasadniczo od klimatu całej Kotliny Sandomierskiej.
Zimy są dość łagodne, chociaż zdarzają się także ostre, z
temperaturą poniżej -20° C; wiosny następują stosunkowo
wcześnie, bywają wszakże często przymrozki majowe; lata na
ogół są ciepłe, a jesienie dość pogodne. Oskar Kolberg
pisał o okolicy Leżajska: "O milę niżej po ujściu
Wisłoku do Sanu jest Leżajsk. Okolica cała, zasypana tu
piaskami, zarosła szpilkowymi lasami, zwilżana podmakającymi
wodami i moczarami, dziwnie posępne przedstawia oku
wejrzenie". Lesiste tereny tej okolicy i całej puszczy
wpłynęły na utworzenie grupy etnograficznej, która
samorzutnie stworzyła dla siebie nazwę - etnonim: Lasowiacy -
mieszkańcy leśni.
Piękno okolicznej przyrody zauroczy jednak każdego,
kto się znajdzie na tym terenie, a czyste i świeże powietrze
sprawi dobre samopoczucie. Występujące tu lasy iglaste oraz
liściaste dają schronienie wielu zwierzętom, między innymi:
jeleniom, sarnom, lisom, zającom, borsukom, kunom. Na uroczysku
"Kudłacz" wspaniale zaaklimatyzowały się,
sprowadzone z białostockiego, bobry, gdzie żyją w zbudowanych
przez siebie żeremiach. Położone przez nie tamy zmieniają
ostępy leśne, powodując rozlewiska. Zadomowienie się bobrów
świadczy o czystości środowiska naturalnego. Zakładają tu
swoje siedliska ptaki: bocian biały, krogulec, jastrząb,
myszołów, kuropatwy, bażanty, turkawki, kukułki, szpaki i
słowiki. Spotyka się wiele gatunków roślin, z których
część objęta jest całkowitą ochroną.
Teren, na którym jest położona parafia Gwizdów,
stanowił pogranicze polsko-ruskie. W ciągu wieków przechodził
on w posiadanie raz ruskie, raz polskie. W r. 1340 Kazimierz
Wielki zajął Ruś Czerwoną i przyłączył badany obszar do
Polski. W połowie XIV wieku zaliczano go do ziemi
jarosławskiej, a od początku XV wieku do ziemi przemyskiej. Od
1649 roku należał do starostwa Leżajskiego. Po pierwszym
rozbiorze Polski w r. 1772 teren ten włączono do zaboru
austriackiego, a siedzibę starostwa przeniesiono do Łańcuta. W
okresie międzywojennym okolice Gwizdowa wchodziły w skład
województwa lwowskiego, a po r. 1945 - do województwa
rzeszowskiego. W roku 1956 wydzielono powiat leżajski.
Teren obecnej parafii Gwizdów w swej niedalekiej
przeszłości należał do trzech macierzystych parafii:
Giedlarowa, Grodzisko Dolne, Żołynia. Początkowo, do roku
1956, cała wieś Biedaczów wchodziła w skład jednej z
najstarszych parafii tej okolicy - Giedlarowa, powstałej w 1439
roku. Zaś Gwizdów wieś z przysiółkiem Gwizdów Podlas
należały do roku 1925 do parafii w Grodzisku Dolnym założonej
w 1408 roku. Do parafii Żołynia, która powstała na przełomie
XVI i XVII wieku przyłączono w 1925 roku Gwizdów wieś, a w
1956 roku zachodnią (od strony Żołyni) połowę Biedaczowa z
przysiółkiem Podkudłacz. Wszystkie macierzyste kościoły
parafialne były zbyt daleko usytuowane dla mieszkańców
omawianego terenu. Do kościoła w Giedlarowej trzeba było iść
7, do Grodziska Dolnego 9, a najmniej do Żołyni, bo od 5 do 6
km. Dlatego też większość udawała się do najbliższej
świątyni, mimo że nie dla wszystkich była parafialną.
Miejscowości Gwizdów i Biedaczów tworzą jakby
jedną całość, gdyż położone są względem siebie
równolegle, a dzieli je wąska rzeczka Błotna o szerokości
półtora metra. Podział tego terenu pomiędzy trzy parafie nie
sprzyjał dobrym wzajemnym stosunkom ludności, wytwarzały się
więc różnice.
Szczególną rolę w życiu duchowym mieszkańców
badanego terenu odgrywało sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w
Leżajsku. Odbywano wielokrotnie piesze pielgrzymki, zanoszono
wiele próśb i podziękowań do stóp Matki Bożej Leżajskiej.
Od 1956 roku miejscowa ludność starała się o
pozwolenie władz państwowych na budowę własnego kościoła.
Starania te jednak nie przyniosły żadnego rezultatu ze względu
na ówczesną nieprzychylną Kościołowi politykę władz,
zwłaszcza w zakresie budownictwa sakralnego. Dopiero w roku 1971
utworzono obecną parafię i na polecenie ówczesnego biskupa
przemyskiego Ignacego Tokarczuka, mimo braku pozwolenia władz
świeckich, pod kierownictwem ks. Szymona Nosala wybudowano
kościół parafialny na miejscu kapliczki ufundowanej przez
Marię Krzanik w 1908 roku, mieszkankę Gwizdowa, w której
początkowo były odprawiane msze św. od czasu do czasu, a od
1956 roku w okresie letnim co tydzień. Nowo utworzona parafia
pod wezwaniem Matki Bożej Pocieszenia liczy około 1300
mieszkańców.
Na omawianym terenie znajdują się dwie kapliczki z
XIX wieku. Jedna z nich wzniesiona w Gwizdowie, druga zaś
zbudowana w 1872 roku w Biedaczowie, upamiętniająca ocalenie
wsi od zarazy (prawdopodobnie cholery). Również w tym samym
roku wzniesiono kamienną figurę przydrożną w kształcie
słupa na skraju cmentarza zmarłych w czasie zarazy. Ponadto w
kościele parafialnym, w ołtarzu głównym znajdują się
obrazy: barokowy z XVIII wieku ukazujący ukoronowanie Matki
Bożej przez Trójcę Przenajświętszą, oraz obraz Matki
Boskiej Pocieszenia z drugiej połowy XIX wieku ofiarowany
prawdopodobnie przez właścicielkę ziemską z Giedlarowej do
kapliczki z 1908 roku, w miejscu której wybudowano obecny
kościół, a także kielich neogotycki z końca XIX wieku
przeniesiony z kościoła jezuitów w Krakowie.
Do najbardziej interesujących obiektów sztuki
ludowej należą drewniane chałupy o cztero lub dwuspadowych
dachach, niektóre z nich do czasów obecnych pokryte słomą
wiązaną w tak zwane "kiczki", które tworzą
charakterystyczne schodki. Są one jedno lub dwupomieszczeniowe,
składają się z izby i sieni. Często zabudowania gospodarcze
znajdowały się pod jednym dachem z pomieszczeniami
mieszkalnymi. Sień pełniła rolę boiska, w którym młócono
zboże. Na zewnątrz chaty malowano na brązowo, a pomiędzy
belkami na biało lub niebiesko. Niektóre w całości malowano
wapnem na niebiesko.
Na kulturę mieszkańców wsi Biedaczów i Gwizdów
wpłynęły w pierwszym rzędzie warunki ekonomiczne środowiska,
w którym przyszło im żyć. Było ono biedne i zacofane. Chłop
związany pracą pańszczyźnianą zaledwie wegetował.
Pozbawiony wiedzy, żył w atmosferze wyzysku, analfabetyzmu i
przesądów. Jak wynika z relacji najstarszych respondentów,
przed pierwszą wojną światową, podczas zaboru austriackiego,
na badanym terenie nie było szkoły. Ludność wiejską
wykorzystywali urzędnicy z miasta oraz Żydzi, którzy w swoich
rękach utrzymywali cały handel. To właśnie do nich z
konieczności najmowano się do pracy. Młodzież wyjeżdżała
pracować do Niemiec. Większość jednak szukała pracy w
okolicznych folwarkach.
Zajmowano się zwłaszcza rolnictwem, wysiewano też
len, tkano płótno. Mężczyźni pracowali przy warsztatach
stolarskich, ponieważ wokół było dużo lasów. Same nazwy
miejscowości podkreślają trudną sytuację ludności. Nazwa
Biedaczów pochodzi prawdopodobnie od słowa "bieda", a
Gwizdów, bo silnie wiejące wiatry powodowały erozję
piaszczystych gleb i mocno "gwizdały" po polach.
Podczas I wojny światowej przez tę okolicę
przemaszerowywały wojska zaborców. Spowodowały zniszczenia i
brak żywności, a wielu ludzi poniosło niewinną śmierć.
Okres międzywojenny nie przyniósł radykalnych zmian. Stopa
życiowa nadal była stosunkowo niska. Ludność zmuszona była
najmować się do pracy u bogatszych gospodarzy. Dopiero okres po
II wojnie światowej powoli zmieniał warunki ekonomiczne wsi. W
okolicznych miastach, takich jak Leżajsk, Łańcut, Nowa Sarzyna
zaczęły powstawać zakłady produkcyjne, co stwarzało nowe
miejsca pracy, z których mogła skorzystać także ludność
wiejska.
Obecnie mieszkańcy badanego terenu prowadzą
niewielkie gospodarstwa, w których uprawiają warzywa dla
pobliskiego "Hortexu", tytoń i zboża. Część z nich
zatrudnia się dodatkowo w miastach. Dużo młodych ludzi
wyjeżdża w poszukiwaniu pracy do krajów Europy Zachodniej oraz
do Stanów Zjednoczonych Ameryki. Wielu z nich pozostaje już tam
na stałe.
Niniejsze opracowanie składa się z trzech
rozdziałów, wstępu i zakończenia. Podstawą do takiej
struktury pracy był kalendarz liturgiczny okresu adwentu i
Bożego Narodzenia. W rozdziale pierwszym zostaną przedstawione
zwyczaje, obrzędy i wierzenia adwentowe. Adwent jest okresem
przygotowywania do dobrego przeżycia świąt Bożego Narodzenia,
dlatego omówione zostaną praktyki religijne oraz zwyczaje
związane z kultem świętych, których wspomnienie przypada w
tym czasie. Przedstawione zostaną także różnego rodzaju prace
tradycyjnie wykonywane w tym okresie.
Rozdział drugi przedstawia dzień wigilijny, który
najbardziej wyróżnia się w całym kalendarzowym roku. Omawia
zachowanie się domowników, przygotowania do wieczerzy
wigilijnej oraz jej przeżywanie przez ludność parafii
Gwizdów, a także czas do pasterki, który wykorzystywany jest
na zabawy, wróżby i śpiewanie kolęd.
W trzecim rozdziale omówiony zostanie cały okres
bożonarodzeniowy, który w obrzędowości ludowej kończy się w
dzień Matki Bożej Gromnicznej. Przybliżone też będą
poszczególne dni świąteczne przepełnione radością i
weselem, związane z nimi obrzędy i wróżby oraz zwyczaje
kolędnicze.
W zakończeniu po podsumowaniu całości problematyki
z podkreśleniem aktualnego stanu żywotności zwyczajów,
wierzeń i obrzędów, zasygnalizowane będą perspektywy i
kierunki dalszych badań w omawianym regionie.
Ponadto do pracy dołączone zostały aneksy
przytaczające ciekawsze teksty kolęd i dialogów kolędniczych,
mapy, zdjęcia, kwestionariusz oraz lista respondentów.
◄ Powrót
|