Maria Kuczerenko * ZWYCZAJE, OBRZĘDY ORAZ WIERZENIA ADWENTOWE I BOŻONARODZENIOWE W PARAFII GWIZDÓW * Gwizdów 1999

WSTĘP

      Człowiek poprzez swoje działanie, wytwory pracy, twórczość oraz wyobraźnię tworzy kulturę, kształtując w ten sposób obraz samego siebie i własnego otoczenia. Kultura jest zjawiskiem wieloaspektowym, złożonym i zróżnicowanym. Przekazywana każdemu pokoleniu przez tradycję, nie jest jednak powtarzana, ale pozostaje pod znaczącym wpływem swej teraźniejszości.
      Bogata tradycja kultury ogólnonarodowej ukształtowanej na przestrzeni minionych wieków i różnych nurtów kulturowych wyrosła z żyznej gleby kultur chłopskich, które od XIX wieku określane są mianem kultury ludowej. Znaczną rolę w kulturze i jej tworzeniu zajmuje religijność ludowa, zwana też ludową pobożnością, która przejawia się w zwyczajach, obrzędach i wierzeniach.
      Zwyczaj obejmuje przyjęty w grupie sposób zachowania się indywidualnego lub zbiorowego w określonych sytuacjach. W przypadku nie dostosowania się człowieka do przyjętych zasad nie budzi się sprzeciwu i negatywnych reakcji otoczenia. Według K. Kwaśniewicz zwyczaje "są to strzeżone przez tradycję, panujące w danym środowisku społecznym wymogi i wzory w zakresie zachowania się, powtarzane rokrocznie w sposób celowy bądź indywidualnie, bądź zbiorowo w związku z określonymi dniami, świętami lub okresami świątecznymi, porami roku; w związku z rozpoczynaniem i kończeniem pewnych co rok wykonywanych czynności gospodarczych, z zachodzącymi po raz pierwszy w roku w przyrodzie faktami, po raz pierwszy czynionymi spostrzeżeniami".
      Szczególną rolę w społeczności, zwłaszcza wiejskiej, spełniał obrzęd. Traktowany jest jako "indywidualne i zbiorowe działania podejmowane publicznie i uroczyście bardziej z racji ich sensu pośredniego (dla mobilizującej lub obronnej ekspresji i integracji grupy) niż bezpośredniego (dla praktycznych rezultatów). Jest to zespół działań ściśle przestrzegany w danej zbiorowości i obwarowany rytuałem społeczno-prawnym i sakralnym".
      Na obrzędy składają się zespoły określonych i zachowywanych przez tradycję czynności, gestów i słów stanowiących warstwę zewnętrzną uroczystości wierzeniowych oraz aktów społeczno-prawnych. Ta warstwa obrzędowości przekazywana drogą tradycji ze stosunkowo małymi zmianami przetrwała do czasów niemal współczesnych. Na nią nakładały się inne momenty, tworząc różnorodne i złożone zjawisko. Z ukształtowanych obrzędów wyróżnia się dwie grupy: rodzinne i doroczne.
      Najliczniejsze i najbogatsze są obrzędy doroczne, ponieważ dotyczą różnych przejawów życia ludzkiego. Obok pierwiastków religijnych występują w nich zarówno praktyki mające zapewnić powodzenie w życiu osobistym, w poczynaniach gospodarczych, jak i przepowiednie losów ludzkich, zabiegi sakralne mające uchronić człowieka i jego gospodarstwo od przeciwności losu, wreszcie cały szereg praktyk, które dotyczą tak jednostek, jak i całych społeczności.
      Wierzenia warunkują praktykowanie zwyczajów i obrzędów, gdyż domagają się uzewnętrznienia swych treści. E. Durkheim traktuje je jako wyobrażenia, wyrażające naturę rzeczy świętych oraz stosunki, jakie istnieją bądź między nimi, bądź pomiędzy nimi a rzeczami świeckimi.
      Na ukształtowanie się obrzędowości ludowej miały wpływ wielorakie czynniki, które oddziaływały na zmianę formy, funkcji i interpretacji poszczególnych obrzędów. Zauważyć można kilka etapów rozwoju. Obok pierwiastka chrześcijańskiego, wprowadzonego najpóźniej, bo dopiero w końcu X wieku, obrzędy ludowe zawierają pierwiastki wcześniejsze - przedchrześcijańskie oraz elementy religii starożytnych: greckiej i rzymskiej. Pierwiastki religii antycznych przeniknęły na tereny słowiańskie wraz z chrześcijaństwem, które adoptowało je podobnie jak i później zwyczaje pogańskie występujące na tych terenach. Słowianie jako lud rolniczy mieli własny kalendarz obrzędowy, w którym występowały zasadnicze typy świąt, takie jak: wyznaczające pory roku, święta miłości i święta pamięci zmarłych. Z chwilą przyjęcia chrześcijaństwa stare wierzenia nie zaginęły zupełnie, lecz stały się jak gdyby tłem dla wierzeń i obrzędowości ustanawianych przez Kościół.
      Od połowy XIX wieku pojawia się kolejny etap, którym jest nakładanie się na obrzędy o charakterze religijno-kościelnym, świąt i zwyczajów państwowych - laickich. Szczególne nasilenie tego procesu laicyzacji świąt wyznaniowych obserwujemy współcześnie.
      Na przestrzeni ostatnich stu lat zauważa się przede wszystkim systematyczny zanik obrzędów. Pozostają tylko te elementy, które są najbardziej widowiskowe. Inne, zwłaszcza te, zawierające pierwiastek magiczny lub zabobonny nie są akceptowane przez młode pokolenie.
      Przyczyniły się do tego zapewne dwie wojny światowe, które przyniosły ogromne spustoszenie, przemiany społeczne, polityczne, gospodarcze i kulturalne okresu komunizmu, a także chęć naśladowania przez młodych Polaków kultury krajów Europy Zachodniej, odrzucając własną tradycję ludową uważaną za przeżytek.
      Przedmiotem niniejszej pracy jest prezentacja zwyczajów, obrzędów i wierzeń okresu adwentu i Bożego Narodzenia, które ciągle jeszcze są żywe oraz tych które zanikają, a także tych, które uległy lub ulegają przeobrażeniom, tworząc niekiedy zupełnie nowe formy.
      Celem pracy jest opis i interpretacja obrzędowości bożonarodzeniowej oraz próba przedstawienia jej genezy wraz z procesem przenikania współczesnych elementów do obrzędowości ludowej na terenie parafii Gwizdów.
      Parafia Gwizdów leży w granicach gminy Leżajsk w województwie rzeszowskim. Teren ten pod kątem powyższego zagadnienia jest minimalnie opracowany przez etnografów. Prócz opracowań O. Kolberga, B. Śmiałkówny, A. Karczmarzewskiego, W. Gieruszyńskiej, J. Węglarza, J. Guta bardzo pomocne okazały się prace folklorysty Rzeszowszczyzny F. Kotuli.
      Głównym źródłem niniejszej pracy są wiadomości uzyskane metodą etnograficznych badań terenowych, na które złożyły się własne obserwacje oraz wywiady. Badania przeprowadzono w terminach: 22 XII 1996 - 5 I 1997; 22 II - 8 III; 1 V - 4 V; 14 VIII - 20 VIII; 1 IX - 10 IX; 20 XII - 26 XII; 21 I - 2 II 1998 w miejscowościach: Gwizdów, Giedlarowa, Biedaczów, Wólka Grodziska. W sumie okres badań trwał 70 dni. Wywiadu udzieliło 65 osób, z czego 5 dwukrotnie w celu uzupełnienia informacji. Wszystkich informatorów można podzielić na pięć grup wiekowych: najmłodsza do 20 roku życia liczyła 11 osób; w wieku od 20 do 40 roku życia - 7 osób; od 40 do 60 roku życia - 13 osób; najliczniejszą grupę, liczącą 26 osób stanowili respondenci od 60 do 80 roku życia; najstarszą zaś powyżej 80 roku życia - 8 osób. Najmłodsza osoba miała 14 lat życia, a najstarsza 98.
      W czasie prowadzonych wywiadów korzystano z taśmy magnetofonowej głównie przy zapisie tekstów obrzędowych i kolęd. Wywiady przeprowadzano z każdym respondentem indywidualnie. W jednym tylko przypadku spotkano się z trzema informatorami na raz, co miało zarówno pozytywne, jak i negatywne strony. Czas rozmowy trwał od 1 do 2 godzin, a niekiedy 3 godziny. Spotkania te odbywały się w bardzo miłej atmosferze przy skromnym poczęstunku. Często przeprowadzanym rozmowom przysłuchiwała się rodzina, zwłaszcza pokolenie młodsze, przedstawiając przy tym zwyczaje występujące współcześnie. Tylko nieliczne osoby odmówiły udzielenia informacji, tłumacząc, iż w ich domach nie ma jakichś szczególnych zwyczajów i obrzędów. W przeprowadzaniu badań terenowych nie napotykano się na żadne większe trudności. W trakcie wywiadu korzystano z kwestionariusza, który był ciągle korygowany i dostosowywany do obrzędowości adwentowej i bożonarodzeniowej charakterystycznej dla badanej parafii.
      W niniejszej pracy, oprócz metody badań terenowych zastosowano metodę analizy i krytyki piśmiennictwa, która okazała się pomocna w głębszym i pełniejszym zrozumieniu i określeniu genezy, podstaw i początków obrzędowości ludowej związanej z omawianym okresem liturgicznym.
      Parafia Gwizdów leży przy drodze z Łańcuta do Leżajska. Należą do niej takie miejscowości jak: Gwizdów z przysiółkiem Gwizdów Podlas, część Wólki Grodziskiej (tzw. Pasieki), Biedaczów z przysiółkiem Podkudłacz (Zagranicze) oraz część Giedlarowej Górnej. Miejscowości te są położone na południowo-wschodnim skraju Puszczy Sandomierskiej, graniczą z Płaskowyżem Kolbuszowskim i pod względem geologicznym zaliczane są do Kotliny Sandomierskiej. Przepływają tu dwie małe rzeczki: Błotna i Kudłacz. Teren prawie równinny, w jednej czwartej pokryty lasami, bez możliwości łatwego odpływu wody, stąd wiele mokradeł. Najczęściej występujące na tym terenie gleby są piaszczyste i stanowią pozostałość działania ostatniego lodowca, są nieurodzajne, zaliczane do IV i V klasy bonitacyjnej. Klimat nie różni się zasadniczo od klimatu całej Kotliny Sandomierskiej. Zimy są dość łagodne, chociaż zdarzają się także ostre, z temperaturą poniżej -20° C; wiosny następują stosunkowo wcześnie, bywają wszakże często przymrozki majowe; lata na ogół są ciepłe, a jesienie dość pogodne. Oskar Kolberg pisał o okolicy Leżajska: "O milę niżej po ujściu Wisłoku do Sanu jest Leżajsk. Okolica cała, zasypana tu piaskami, zarosła szpilkowymi lasami, zwilżana podmakającymi wodami i moczarami, dziwnie posępne przedstawia oku wejrzenie". Lesiste tereny tej okolicy i całej puszczy wpłynęły na utworzenie grupy etnograficznej, która samorzutnie stworzyła dla siebie nazwę - etnonim: Lasowiacy - mieszkańcy leśni.
      Piękno okolicznej przyrody zauroczy jednak każdego, kto się znajdzie na tym terenie, a czyste i świeże powietrze sprawi dobre samopoczucie. Występujące tu lasy iglaste oraz liściaste dają schronienie wielu zwierzętom, między innymi: jeleniom, sarnom, lisom, zającom, borsukom, kunom. Na uroczysku "Kudłacz" wspaniale zaaklimatyzowały się, sprowadzone z białostockiego, bobry, gdzie żyją w zbudowanych przez siebie żeremiach. Położone przez nie tamy zmieniają ostępy leśne, powodując rozlewiska. Zadomowienie się bobrów świadczy o czystości środowiska naturalnego. Zakładają tu swoje siedliska ptaki: bocian biały, krogulec, jastrząb, myszołów, kuropatwy, bażanty, turkawki, kukułki, szpaki i słowiki. Spotyka się wiele gatunków roślin, z których część objęta jest całkowitą ochroną.
      Teren, na którym jest położona parafia Gwizdów, stanowił pogranicze polsko-ruskie. W ciągu wieków przechodził on w posiadanie raz ruskie, raz polskie. W r. 1340 Kazimierz Wielki zajął Ruś Czerwoną i przyłączył badany obszar do Polski. W połowie XIV wieku zaliczano go do ziemi jarosławskiej, a od początku XV wieku do ziemi przemyskiej. Od 1649 roku należał do starostwa Leżajskiego. Po pierwszym rozbiorze Polski w r. 1772 teren ten włączono do zaboru austriackiego, a siedzibę starostwa przeniesiono do Łańcuta. W okresie międzywojennym okolice Gwizdowa wchodziły w skład województwa lwowskiego, a po r. 1945 - do województwa rzeszowskiego. W roku 1956 wydzielono powiat leżajski.
      Teren obecnej parafii Gwizdów w swej niedalekiej przeszłości należał do trzech macierzystych parafii: Giedlarowa, Grodzisko Dolne, Żołynia. Początkowo, do roku 1956, cała wieś Biedaczów wchodziła w skład jednej z najstarszych parafii tej okolicy - Giedlarowa, powstałej w 1439 roku. Zaś Gwizdów wieś z przysiółkiem Gwizdów Podlas należały do roku 1925 do parafii w Grodzisku Dolnym założonej w 1408 roku. Do parafii Żołynia, która powstała na przełomie XVI i XVII wieku przyłączono w 1925 roku Gwizdów wieś, a w 1956 roku zachodnią (od strony Żołyni) połowę Biedaczowa z przysiółkiem Podkudłacz. Wszystkie macierzyste kościoły parafialne były zbyt daleko usytuowane dla mieszkańców omawianego terenu. Do kościoła w Giedlarowej trzeba było iść 7, do Grodziska Dolnego 9, a najmniej do Żołyni, bo od 5 do 6 km. Dlatego też większość udawała się do najbliższej świątyni, mimo że nie dla wszystkich była parafialną.
      Miejscowości Gwizdów i Biedaczów tworzą jakby jedną całość, gdyż położone są względem siebie równolegle, a dzieli je wąska rzeczka Błotna o szerokości półtora metra. Podział tego terenu pomiędzy trzy parafie nie sprzyjał dobrym wzajemnym stosunkom ludności, wytwarzały się więc różnice.
      Szczególną rolę w życiu duchowym mieszkańców badanego terenu odgrywało sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Leżajsku. Odbywano wielokrotnie piesze pielgrzymki, zanoszono wiele próśb i podziękowań do stóp Matki Bożej Leżajskiej.
      Od 1956 roku miejscowa ludność starała się o pozwolenie władz państwowych na budowę własnego kościoła. Starania te jednak nie przyniosły żadnego rezultatu ze względu na ówczesną nieprzychylną Kościołowi politykę władz, zwłaszcza w zakresie budownictwa sakralnego. Dopiero w roku 1971 utworzono obecną parafię i na polecenie ówczesnego biskupa przemyskiego Ignacego Tokarczuka, mimo braku pozwolenia władz świeckich, pod kierownictwem ks. Szymona Nosala wybudowano kościół parafialny na miejscu kapliczki ufundowanej przez Marię Krzanik w 1908 roku, mieszkankę Gwizdowa, w której początkowo były odprawiane msze św. od czasu do czasu, a od 1956 roku w okresie letnim co tydzień. Nowo utworzona parafia pod wezwaniem Matki Bożej Pocieszenia liczy około 1300 mieszkańców.
      Na omawianym terenie znajdują się dwie kapliczki z XIX wieku. Jedna z nich wzniesiona w Gwizdowie, druga zaś zbudowana w 1872 roku w Biedaczowie, upamiętniająca ocalenie wsi od zarazy (prawdopodobnie cholery). Również w tym samym roku wzniesiono kamienną figurę przydrożną w kształcie słupa na skraju cmentarza zmarłych w czasie zarazy. Ponadto w kościele parafialnym, w ołtarzu głównym znajdują się obrazy: barokowy z XVIII wieku ukazujący ukoronowanie Matki Bożej przez Trójcę Przenajświętszą, oraz obraz Matki Boskiej Pocieszenia z drugiej połowy XIX wieku ofiarowany prawdopodobnie przez właścicielkę ziemską z Giedlarowej do kapliczki z 1908 roku, w miejscu której wybudowano obecny kościół, a także kielich neogotycki z końca XIX wieku przeniesiony z kościoła jezuitów w Krakowie.
      Do najbardziej interesujących obiektów sztuki ludowej należą drewniane chałupy o cztero lub dwuspadowych dachach, niektóre z nich do czasów obecnych pokryte słomą wiązaną w tak zwane "kiczki", które tworzą charakterystyczne schodki. Są one jedno lub dwupomieszczeniowe, składają się z izby i sieni. Często zabudowania gospodarcze znajdowały się pod jednym dachem z pomieszczeniami mieszkalnymi. Sień pełniła rolę boiska, w którym młócono zboże. Na zewnątrz chaty malowano na brązowo, a pomiędzy belkami na biało lub niebiesko. Niektóre w całości malowano wapnem na niebiesko.
      Na kulturę mieszkańców wsi Biedaczów i Gwizdów wpłynęły w pierwszym rzędzie warunki ekonomiczne środowiska, w którym przyszło im żyć. Było ono biedne i zacofane. Chłop związany pracą pańszczyźnianą zaledwie wegetował. Pozbawiony wiedzy, żył w atmosferze wyzysku, analfabetyzmu i przesądów. Jak wynika z relacji najstarszych respondentów, przed pierwszą wojną światową, podczas zaboru austriackiego, na badanym terenie nie było szkoły. Ludność wiejską wykorzystywali urzędnicy z miasta oraz Żydzi, którzy w swoich rękach utrzymywali cały handel. To właśnie do nich z konieczności najmowano się do pracy. Młodzież wyjeżdżała pracować do Niemiec. Większość jednak szukała pracy w okolicznych folwarkach.
      Zajmowano się zwłaszcza rolnictwem, wysiewano też len, tkano płótno. Mężczyźni pracowali przy warsztatach stolarskich, ponieważ wokół było dużo lasów. Same nazwy miejscowości podkreślają trudną sytuację ludności. Nazwa Biedaczów pochodzi prawdopodobnie od słowa "bieda", a Gwizdów, bo silnie wiejące wiatry powodowały erozję piaszczystych gleb i mocno "gwizdały" po polach.
      Podczas I wojny światowej przez tę okolicę przemaszerowywały wojska zaborców. Spowodowały zniszczenia i brak żywności, a wielu ludzi poniosło niewinną śmierć. Okres międzywojenny nie przyniósł radykalnych zmian. Stopa życiowa nadal była stosunkowo niska. Ludność zmuszona była najmować się do pracy u bogatszych gospodarzy. Dopiero okres po II wojnie światowej powoli zmieniał warunki ekonomiczne wsi. W okolicznych miastach, takich jak Leżajsk, Łańcut, Nowa Sarzyna zaczęły powstawać zakłady produkcyjne, co stwarzało nowe miejsca pracy, z których mogła skorzystać także ludność wiejska.
      Obecnie mieszkańcy badanego terenu prowadzą niewielkie gospodarstwa, w których uprawiają warzywa dla pobliskiego "Hortexu", tytoń i zboża. Część z nich zatrudnia się dodatkowo w miastach. Dużo młodych ludzi wyjeżdża w poszukiwaniu pracy do krajów Europy Zachodniej oraz do Stanów Zjednoczonych Ameryki. Wielu z nich pozostaje już tam na stałe.
      Niniejsze opracowanie składa się z trzech rozdziałów, wstępu i zakończenia. Podstawą do takiej struktury pracy był kalendarz liturgiczny okresu adwentu i Bożego Narodzenia. W rozdziale pierwszym zostaną przedstawione zwyczaje, obrzędy i wierzenia adwentowe. Adwent jest okresem przygotowywania do dobrego przeżycia świąt Bożego Narodzenia, dlatego omówione zostaną praktyki religijne oraz zwyczaje związane z kultem świętych, których wspomnienie przypada w tym czasie. Przedstawione zostaną także różnego rodzaju prace tradycyjnie wykonywane w tym okresie.
      Rozdział drugi przedstawia dzień wigilijny, który najbardziej wyróżnia się w całym kalendarzowym roku. Omawia zachowanie się domowników, przygotowania do wieczerzy wigilijnej oraz jej przeżywanie przez ludność parafii Gwizdów, a także czas do pasterki, który wykorzystywany jest na zabawy, wróżby i śpiewanie kolęd.
      W trzecim rozdziale omówiony zostanie cały okres bożonarodzeniowy, który w obrzędowości ludowej kończy się w dzień Matki Bożej Gromnicznej. Przybliżone też będą poszczególne dni świąteczne przepełnione radością i weselem, związane z nimi obrzędy i wróżby oraz zwyczaje kolędnicze.
      W zakończeniu po podsumowaniu całości problematyki z podkreśleniem aktualnego stanu żywotności zwyczajów, wierzeń i obrzędów, zasygnalizowane będą perspektywy i kierunki dalszych badań w omawianym regionie.
      Ponadto do pracy dołączone zostały aneksy przytaczające ciekawsze teksty kolęd i dialogów kolędniczych, mapy, zdjęcia, kwestionariusz oraz lista respondentów.

◄ Powrót