Niedziela Przemyska 36 (493) 2008 r.

Radosne dziękczynienie w Gwizdowie

Mszy św. dziękczynnej przewodniczy bp Kazimierz Ryczan

       Podczas tegorocznej uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w parafii Matki Bożej Pocieszenia w Gwizdowie, pod przewodnictwem biskupa kieleckiego Kazimierza Ryczana, parafianie świętowali jubileusz 100-lecia obecności Obrazu Matki Bożej Pociesze­nia w tej społeczności, odpust parafialny i koleżeński zjazd rocznika ks. Szymona Nosala, długoletniego proboszcza tej parafii.

       Do tych uroczystości przygotowywali się starannie już od roku. Bliższe przygotowanie stanowiła Nowenna Niedziel. Przez 9 kolejnych niedziel Ksiądz Proboszcz przypomniał parafianom historię Obrazu i powstania parafii, budowy kościoła materialnego, a przede wszystkim budowania duchowego Kościoła. Bezpośrednim przygotowaniem było triduum, które przeprowadzili ks. E. Suszek i ks. R Bartnik, zakończone spowiedzią św.

       Sumę jubileuszową i zarazem odpustową odprawił bp Kazimierz Ryczan w otoczeniu kapłanów kolegów kursowych (6) i krajanów (3). Ksiądz Biskup przypomniał w kazaniu o naszym koleżeńskim spotkaniu właśnie tu w Gwizdowie, gdzie tydzień później dobiegło końca moje 37-letnie urzędowanie proboszczowskie. Podkreślił, w jak trudnych warunkach organizowałem tę parafię i budowałem wszystko od podstaw.

       Czterdzieści sześć lat temu, w pięk­ną słoneczną niedzielę 17 czerwca 1962 r., otrzymaliśmy święcenia kapłańskie z rąk bp. Franciszka Bardy. Po licznych, poprzednich rocznikach, było nas wyświęconych zaledwie trzynastu. Sześć lat wcześniej zaczynaliśmy w dwudziestu, choć ubiegało się podobno ponad stu kandydatów, ale ze względu na brak miejsca, przyjęto nas tylko

Świątynia w Gwizdowie w świątecznej krasie

dwudziestu. Pozostali rozproszyli się po zachodniej i północnej Polsce, gdzie brakowało kandydatów, pukając do różnych seminariów. Z dwudziestu, doszło nas do kapłaństwa właściwie 15, ale jeden w czasie studiów przeniósł się do Wrocławia i tam został wyświęcony, drugi zaś (obecny biskup kielecki Kazimierz Ryczan) przez służbę wojskową został wyświęcony o rok później. Z pozostałych, jeden zmarł pod koniec trzeciego roku, inni odeszli do świata czy to przez wojsko, czy przez chorobę. Obecnie jest nas jeszcze dziewięciu. Staramy się co roku spotykać na zjazdach koleżeńskich w różnych miejscach naszego posługiwania. W tym roku nasze spotkanie koleżeńskie było nieliczne, bo nie przyjechało 3 kolegów, ale za to bardziej uroczyste, z racji 100-lecia Obrazu i przyspieszonego odpustu. Odpust zwyczajnie przypada na ostatnią niedzielę sierpnia. Jednak w tym roku nie chciałem obarczać trudem przygotowania odpustu nowego proboszcza, który dopiero przez tydzień byłby na urzędzie. Dlatego za mądrą poradą bp. Kazimierza, połączyłem te uroczystości w jednym dniu.

       Uroczystości wypadły wspaniale, m.in. dzięki orkiestrze OSP z Leżajska, w której grają także nasi parafianie, paradzie Straży Grobowej (tzw. „Turków"), naszej OSP, organiście i scholi przygotowanej przez niego, zespołowi gitar z sąsiedztwa, a nade wszystko licznie przybyłym kapłanom z dekanatu na czele z dziekanem ks. Wł. Szularem, kapłanom krajanom (księża St. Pawul, A. Kołcz, R Piechuta - trzech nie przyjechało) i siostrom zakonnym (Matylda Pawul, Karolina Giża, Wacława Kosior i Jadwiga Przewoźnik), przybyłym Gościom oraz bardzo licznie zgromadzonym parafianom. Przybył również nowy proboszcz ks. Kazimierz Rojek, by poznawać swoją przyszłą parafię.

       Szczególne słowa wdzięczności kieruję pod adresem naszego kleryka Karola Burdy, który wiele trudu i czasu poświęcił w przygotowanie liturgii, a przy tym jeszcze pomagał mi w pakowaniu i przenosinach, bo dopiero tuż przed uroczystościami udało mi się dokończyć moje nowe miejsce zamieszkania.

Wieńce dożynkowe - małe dzieła

       Zaszczycił nas także swoją obecnością i darem ołtarza wójt Gminy Leżajsk, Mieczysław Tołpa. Podarował nam kielich mszalny i puszkę, które przyniósł wraz z miejscowym radnym E. Śliwą w procesji z darami do ołtarza, a które zaraz Biskup poświęcił, by w nich sprawować Eucharystię.

       Dziękując za wszelkie łaski otrzymane w czasie tych czterdziestu sześciu lat naszego kapłaństwa, równocześnie pokornie prosiliśmy Pana, któremu oddaliśmy przed laty nasze usta, ręce i serce, o siłę na resztę naszych dni, by upływały dla chwały Bożej. Niech będą śpiewaniem chwały, niech będą kapłańską modlitwą. Niech będą służbą bez reszty naszym parafianom i wszystkim, których Pan postawi na naszej drodze życia.

       Nasze 46-lecie kapłaństwa wypadło w roku 100-lecia obecności Obrazu Matki Bożej Pocieszenia w Gwizdowie, gdzie Opatrzność Boża pozwoliła mi przeżyć więcej niż połowę mego życia, bo 37 lat. Dziękuję Bożej Opatrzności za te lata tu przeżyte, za wszystkie radości i smutki, osiągnięcia i niepowodzenia, za wszystko. Kiedyś, po naszych święceniach, polecaliśmy nasze kapłaństwo Matce Bożej u stóp Jej figurki nazywanej Panią Jackową w katedrze przemyskiej. W tym roku, w roku jubileuszu 100-lecia obecności Jej Obrazu w Gwizdowie, uciekamy się do Niej, Matki Pocieszenia, Matki Kapłanów, Pani i Królowej na resztę naszego życia.

 

ks. Szymon Nosal

Powrót