Niedziela Przemyska 36 (493) 2008 r.

Dziękujemy Ci, Pocieszycielko i Żywicielko nasza!

Wieniec-feretron

Procesyjne wejście uczestników dożynek do świątyni

      Podobnie jak w poprzednich latach, również i w tym roku podczas dziękczynienia za plony dopisały parafianki gwizdowskie. W procesji z darami ofiarnymi w Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny przyniosły do ołtarza wieńce wykonane z ziaren, kłosów i kwiatów. Na początku procesji, przedstawiciele parafii przynieśli chleb, miód, winogrona i wino mszalne, a zaraz za nimi duży kosz z małymi bułeczkami. Następnie parafianki w strojach ludowych, wniosły trzy wieńce zbożowe. Pierwszy, wykonany w formie feretronu z ziaren, kłosów zbożowych i kwiatów, na awersie przedstawia misternie wyklejony z różnych ziaren nasz obraz Matki Bożej z napisem wkoło: „Za łaski 100-lecia dziękujemy Ci Matko Pocieszenia". Na stronie odwrotnej - rewersie, również z ziaren, widnieje postać Matki Bożej Niepokalanej i napis u góry: „1908-2008", a u dołu napis: „Gwizdów". Janina Wojnar, autorka tego pomysłu i zapewne w dużej mierze wykonawczyni, chciała w ten sposób nawiązać do faktu, że obok jej domu stoi okazała figura Niepokalanej, wzniesiona przed 100 laty przez dawnych właścicieli tego placu, państwa Szlachciców. Można wnioskować, że 100 lat temu, w dwa lata po powstaniu szkoły podstawowej w Gwizdowie (1906), budziła się wśród tutejszej ludności nie tylko świadomość patriotyczna, ale równocześnie pobożność maryjna i pragnienie, może jeszcze bardzo ukryte, własnego kościoła. Zresztą figura ta była wystawiona zaledwie jakieś 100 m od ówczesnej szkoły, a ok. 500 m od dużej, jak na owe czasy, kapliczki z obrazem Matki Bożej Pocieszenia, którą w tym samym roku wybudowali Marianna i Karol Krzanikowie.

        Drugi wieniec, to makieta tej kapliczki, oczywiście w takiej formie jak ją zapamiętali ludzie przed budową obecnego kościoła. Dlatego umieszczono przy niej wkoło miniatury drzew akacjowych, jakie wówczas przy niej rosły. Zaglądając przez otwarte drzwiczki do jej wnętrza, można zobaczyć po lewej stronie za drzwiami wiklinowy konfesjonał, który tu zastałem przed 37 laty, a w głębi ołtarz z Obrazem Matki Bożej Pocieszenia i moją postać. Ten wieniec wykonała Z. Bejster wraz z sąsiadkami.

        Trzeci wieniec z Biedaczowa, to typowy wieniec dożynkowy, wykonany ze wszystkich rodzajów zbóż w formie korony, na szczycie której umieszczono dwie małe postacie w strojach ludowych - żniwiarza i żniwiarki.

        Wszystkie wieńce nadal można oglądać w naszym kościele.

        Po Mszy św., celebrans bp Kazimierz Ryczan pobłogosławił chleb, a kapłani - tutejsi rodacy podzielili go wraz z bułeczkami między służbę liturgiczną, gości i wiernych w kościele. Przedtem bp Kazimierz wyraził życzenie, aby nikomu nie zabrakło chleba oraz krótko wyjaśnił, że ten gest dzielenia się poświęconym nowym chlebem ma nam przypominać, że jesteśmy jedną rodziną parafialną i jak przy chlebie na stole rodzinnym nikną spory i waśnie, tak ma być i w naszej parafialnej rodzinie. Parafianie bardzo głęboko przeżyli ten obrzęd. Każdy, kto chciał, otrzymał kęs chleba czy bułeczkę, a niektórzy nawet zabierali je dla nieobecnych czy chorych domowników.

ks. Szymon Nosal

Powrót