Mali misjonarze w Gwizdowie po raz piętnasty

     Już po raz piętnasty dzieci i młodzież z naszej parafii wcielili się w rolę misjonarzy. Jako kolędnicy misyjni w niedzielę 6 stycznia 2008 roku, w Uroczystość Objawienia pańskiego odwiedzili wszystkich parafian. To już piętnasty raz. Z każdym rokiem coraz lepiej i coraz skuteczniej pomagają misjom. Choć nasza parafia jest niewielka i młoda (istnieje dopiero 37-my rok), to jednak może się poszczycić trojgiem misjonarzy (2 siostry zakonne w Afryce i 1 kapłan werbista w Argentynie) i dużym zainteresowaniem i pomocą dla spraw misji. Kiedy 15 lat temu zorganizowałem ten piękny i bardzo pomocny dla misji zwyczaj kolędowania misyjnego, była tylko jedna grupa kolędników, ale już w następne lata było dwie, potem trzy, a ostatnio sześć Tyle, by mogli w jedno popołudnie dotrzeć do wszystkich parafian i zanieść im radosną nowinę o Bożym Narodzeniu.

     Wszyscy domowym, prostym sposobem przygotowali sobie odpowiednie stroje. Już w czasie świąt Bożego Narodzenia otrzymali odpowiednie teksty przypominające o prawdzie Bożego Narodzenia i potrzebie wspierania misji, bo ciągle jeszcze miliony ludzi nie znają Chrystusa i Jego Ewangelii. Zjednoczyła ich wielka radość i pragnienie, aby swoim trudem pomóc misjom.

     W każdej grupie występowało pięć osób: Maryja z figurką Dzieciątka i Józef, Król, Pastuszek i Dziewczynka. Nieśli ze sobą odpowiednio zabezpieczoną skarbonkę, do której zbierali ofiary na Misje.    

Najpierw wszyscy, już w strojach kolędniczych, w pełni uczestniczyli we Mszy św. na sumie. Po Komunii św., przed rozesłaniem wiernych, odmówiłem nad nimi specjalną modlitwę błogosławieństwa i uroczyście posłałem ich do poszczególnych rejonów parafii z radosną nowiną o Bożym Narodzeniu. Wszystkie grupy rozpoczęły swoje apostolskie wędrowanie na plebani. Po wejściu odśpiewali kolędę: „Wśród nocnej ciszy” i odegrali swoje role.

     Po otrzymaniu należnej „kolędy misyjnej” do skarbonek, poszli ze śpiewem kolędy: „Pójdźmy wszyscy do stajenki”, - każda grupa do swojego rejonu. Zaś wieczorem tego dnia powrócili na plebanię, jak kiedyś uczniowie Pana Jezusa z pracy apostolskiej, szczęśliwi, choć trochę zmęczeni i zmarznięci, z niemałym owocem - sporym jak na naszą parafię groszem - zebranym na misje. Bowiem ludzie im bardziej sami doświadczają niedostatku, tym chętniej dzielą się z innymi, bardziej potrzebującymi. Bo większa jest radość z dawania niż z brania.

     Przy tej okazji, bardzo serdecznie dziękuję wszystkim dzieciom i młodzieży z naszej parafii, którzy tak ofiarnie kolędowali na rzecz misji i życzę im, aby nadal byli tak zaangażowani w sprawy Kościoła. Bóg Wam zapłać!

Ks. Szymon Nosal

Powrót