Wieńce zbożowe w Gwizdowie 2004

       Podobnie jak w poprzednich latach, również i w tym dopisały parafianki gwizdowskie. W procesji z darami ofiarnymi w Uroczystość Wniebowzięcia NMP przyniosły do ołtarza wieńce wykonane z ziaren, kłosów i kwiatów. Nie żałowały czasu ani trudu jaki włożyły w ich przygotowanie. Niech to będzie Bogu na chwałę i na cześć naszej Patronki, Matki Bożej Pocieszenia - mówiły. Bo mamy za co dziękować Bogu i Jego Matce. Nie było u nas klęski żywiołowej, a choć tegoroczna pogoda jest taka kapryśna i jeszcze nie zebraliśmy ani połowy zbóż z naszych pól, to mamy nadzieję, że przez ten trud i ofiarę uprosimy u Boga i Jego Matki pocieszenie dla nas i dobrą pogodę, abyśmy mogli zebrać wszystkie plony.
       Pierwszy przyniosły dzieci w strojach pierwszokomunijnych. Wykonany w formie feretronu na kształt naszej chrzcielnicy, aby przypomnieć dzieciom i dorosłym, że przy chrzcielnicy staliśmy się dziećmi Bożymi. Wykonana została z ziaren zbóż i grochu brązowego. Jest wierną jej kopią.
Drugi, obustronnie wykonany, przypomina nam aktualną rocznicę maryjną, 150-lecie ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu NMP. Jest to typowy wieniec zbożowy wykonany z kłosów uprawianych u nas zbóż. Po jednej stronie pośrodku widnieje obraz Niepokalanej, a po drugiej obraz Serca Pana Jezusa i pod nim tarcza zielona ze słowami Papieża "Nie lękajcie się".
       Trzeci przypomina nam, że obecnie w naszej archidiecezji przeżywamy Rok Pelczarowski. Wykonany został z ziaren białej fasoli i innych zbóż w formie feretronu z białym orłem. Na rozpostartych jego skrzydłach widnieje napis: "BÓG, HONOR, OJCZYZNA", zaś na piersi orła widnieje obraz św. Józefa Sebastiana Pelczara wykonany z kolorowych ziarenek z napisem pod spodem: "Św. Józefie Sebastianie, módl się za nami". Artystki gwizdowsko-biedaczowskie, chciały nam przypomnieć tym wieńcem 80-tą rocznicę śmierci tego wielkiego Patrioty i Świętego Biskupa.
       W procesji z darami był też przyniesiony na tacy wiklinowej jako pierwszy, bochen nowego chleba, wino i miód przez kobietę i mężczyznę, przedstawicieli naszej parafii. Kobieta podając bochen nowego chleba, wygłosiła ułożony na tę okazję piękny wiersz o chlebie. Na zakończenie Mszy św., przed rozesłaniem wiernych, celebrans podzielił ten chleb na ołtarzu na małe części, kromki, i rozdał pomiędzy ludzi w kościele. Przedtem wyraził życzenie, aby nikomu nie brakło chleba oraz krótko wyjaśnił, że ten gest dzielenia się poświęconym nowym chlebem, ma wszystkim przypominać że jesteśmy jedną rodziną parafialną i jak przy chlebie na stole rodzinnym nikną spory i waśnie, tak ma być i w naszej parafialnej rodzinie - zgoda i miłość wyrażająca się życzliwością wzajemną i dzieleniem się chlebem z innymi. Parafianie bardzo głęboko przeżyli ten obrzęd. Każdy chciał otrzymać choćby mały okruch, a niektórzy nawet prosili o kawałeczek dla nieobecnych, czy chorych domowników.
 

ks. Szymon Nosal

Powrót