Niedziela Przemyska 7 (516) 2004 r.

Niecodzienny Jubileusz

       2 stycznia 2004 roku, parafia p. w. Matki Bożej Pocieszenia w Gwizdowie, po raz pierwszy w swej historii, przeżywała niecodzienny jubileusz: 100-lecie urodzin jednej parafianki. 6 lat temu mieliśmy nadzieję, że ojciec ks. Stanisława i s. Matyldy - Jan Pawul - dożyje 100 lat, ale Bóg odwołał go do wieczności w 99-tym roku życia. Tegoroczna Jubilatka, to AGNIESZKA SADŁO, z d. Muskus, która nie tylko doczekała 100 lat, ale, można powiedzieć, że doczekała tego jubileuszu w pełni sił! Nie tylko jest sprawna fizycznie jak na swój wiek, ale ma dobrą pamięć i sprawny umysł. Nie potrzebuje okularów i jak jest dzień słoneczny, to dużo czyta i Pismo Święte i różne katolickie gazety, nawet teksty drobnym drukiem napisane. Jeszcze kilka miesięcy temu pomagała córce w pracy w polu i ogrodzie.
        Urodziła się 2 stycznia 1904 r. w sąsiedniej Brzózie Królewskiej, gdzie też wyszła za mąż za Walentego Sadło. Urodziła sześcioro dzieci: cztery córki do dziś żyjące i dwóch synów zmarłych w dzieciństwie. Doczekała się 29 wnuków, 52 prawnuków i 4 praprawnuków. W Brzózie Królewskiej przeżyła z mężem blisko dwie trzecie swego życia. Od 35 chyba lat przebywa w Biedaczowie, obecnie jest to parafia Gwizdów, gdzie wraz z mężem Walentym przyszła do swej córki Stefanii Dec. Tu niedługo potem owdowiała, kiedy 5 grudnia 1973 r. zmarł jej mąż Walenty. Swoją ciężką pracą pomagała córce Stefanii w prowadzeniu gospodarstwa i wychowywaniu dziesięciorga jej dzieci. teraz cieszy się ich miłością i opieką.
       Samą uroczystość tego niecodziennego jubileuszu 100-lecia urodzin, nasza wspólnota parafialna obchodziła w kościele dzień wcześniej, w dzień wolny od pracy 1 stycznia, aby ułatwić wzięcie w niej udziału tak licznej jej rodzinie. W kościele, o g. 15.00 odprawiłem w jej intencji uroczystą Mszę św. w czasie której Jubilatka, jak panna młoda, siedziała pośrodku kościoła blisko ołtarza, w otoczeniu swoich córek, wnuków, prawnuków i praprawnuków. Z wielką pobożnością uczestniczyła w eucharystii i przyjęła Komunię św. pod obiema postaciami. 
        W czasie Mszy św. wygłosiłem okolicznościowe kazanie i złożyłem życzenia od siebie i całej parafii, które jej przekazali sołtys - p. Jan Majkut oraz radna gminy - p. Anna Król. Najbardziej jednak ucieszyła się, kiedy wręczyłem jej pięknie oprawione, specjalne na tę okazję osobiście przez Ojca Świętego Jana Pawła II podpisane błogosławieństwo Papieskie. Dzięki temu, że nasza parafianka - s. Matylda Pawul, sercanka - jest przy Papieżu na Watykanie, mogłem przez nią załatwić to błogosławieństwo już miesiąc wcześniej, a jest ono tym cenniejsze, że podpisane własnoręcznie, choć widać już z trudem, przez Ojca Świętego. Była to więc dla niej największa niespodzianka jubileuszowa i miła pamiątka dla całej jej rodziny.
       
Na zakończenie, po rozesłaniu wiernych, wszyscy obecni w kościele odśpiewali Jubilatce papieskie "Życzymy, życzymy..."
Po uroczystościach w kościele, Jubilatka razem z rodziną zasiadła w domu do stołu suto zastawionego przez wnuków, a po tylu emocjach i humor i apetyt jej dopisywał.

ks. Szymon Nosal

Powrót